Środa, 19 sierpnia 2026
Imieniny: Jan, Bolesław, Juliusz
Polityka krajowa

Kleczew z największą farmą PV w Polsce. Tusk: OZE wzmacnia bezpieczeństwo państwa

04.07.2026 Wideo
W Kleczewie uruchomiono i rozbudowano największą farmę fotowoltaiczną w Polsce oraz tej części Europy. Rząd podkreśla, że to ważny krok dla bezpieczeństwa energetycznego i czystej energii.
Wideo Kleczew z największą farmą PV w Polsce. Tusk: OZE wzmacnia bezpieczeństwo państwa

Największa farma fotowoltaiczna w kraju i regionie

W Kleczewie działa dziś największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy. Premier Donald Tusk zaznaczył, że rozwój energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma praktyczny sens, bo instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń. Chodzi o produkcję zielonej energii, która ma trafiać do domów i wspierać stabilność systemu energetycznego. Wskazano, że instalacja należąca do grupy ORLEN może zasilić nawet 100 tys. gospodarstw domowych.

Projekt w Kleczewie ma charakter hybrydowy, bo łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową. Takie połączenie zwiększa stabilność produkcji energii, ponieważ różne źródła uzupełniają się w zależności od warunków pogodowych. To ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa dostaw prądu, ale też efektywnego wykorzystania infrastruktury energetycznej. Rząd podkreśla, że inwestycje tego typu zwiększają produkcję czystej energii i wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne kraju.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, Premier

W praktyce oznacza to, że energia z Kleczewa ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale i użytkowe. Z instalacji płynie prąd, który może pokryć potrzeby dużej liczby odbiorców. To pokazuje skalę inwestycji oraz to, jak duże projekty OZE mogą wpływać na lokalny i krajowy system energetyczny. Jednocześnie rozwój takich farm wpisuje się w kierunek, w którym Polska chce zwiększać udział czystych źródeł w miksie energetycznym.

Rozbudowa od 2024 do 2026 i prawie 500 tys. paneli

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026. Po zakończeniu tych prac jej łączna moc wynosi prawie 270 MW. To oznacza znaczące zwiększenie skali przedsięwzięcia i wzmocnienie jego roli w krajowej energetyce. W ramach rozbudowy rząd postanowił podwoić wielkość instalacji fotowoltaicznej.

Efektem jest niemal 500 tys. paneli ustawionych na powierzchni ponad 400 hektarów. Taka skala pokazuje, że odnawialne źródła energii przestają być projektem niszowym, a stają się jednym z filarów inwestycji energetycznych. W tle tych działań znajduje się także zmiana podejścia do planowania i przyłączania nowych źródeł do sieci. Im większa i lepiej zintegrowana infrastruktura, tym łatwiej zwiększać produkcję energii bez przeciążania systemu.

Minister Energii Miłosz Motyka wskazał, że nowe instalacje OZE mogą być dziś sprawniej przyłączane do sieci elektroenergetycznej dzięki zmianom w prawie oraz inwestycjom w infrastrukturę sieciową. Jak podkreślił, to część największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Zmiany te mają znaczenie dla inwestorów, samorządów i odbiorców, bo przekładają się na tempo realizacji nowych projektów i ich praktyczne wykorzystanie.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, Minister Energii

W ocenie rządu rozwój OZE nie ogranicza się więc do samej produkcji energii. To także wsparcie dla krajowego biznesu, wykonawców i firm działających przy dużych projektach infrastrukturalnych. Każda kolejna inwestycja oznacza bowiem zamówienia, usługi i pracę dla przedsiębiorstw uczestniczących w budowie oraz obsłudze instalacji. W ten sposób energia odnawialna staje się elementem szerszej polityki gospodarczej.

Tereny pogórnicze zyskują nowe funkcje

Istotnym elementem projektu w Kleczewie jest to, że farma powstała na terenach pogórniczych. To przykład wykorzystania obszarów zdegradowanych do nowych, nowoczesnych funkcji. Zamiast pozostawać nieużytkowane, mogą zostać przekształcone w miejsca produkcji czystej energii. Takie rozwiązanie łączy cel gospodarczy z porządkowaniem przestrzeni po dawnym wydobyciu.

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska, zwróciła uwagę, że zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii ma duże znaczenie. Podkreśliła, że region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Wskazała też na istniejącą infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który od lat pracował na potrzeby krajowego systemu energetycznego. To pokazuje, że transformacja nie musi oznaczać nagłego zerwania z energetyczną tradycją regionu, lecz jej przebudowę.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska

Rząd akcentuje też społeczny wymiar tej zmiany. Transformacja regionów pogórniczych ma uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników. Jej celem jest wsparcie przekwalifikowania osób dotychczas zatrudnionych w sektorze węgla brunatnego, rozwój nowych kompetencji zawodowych oraz tworzenie warunków sprzyjających małym i średnim firmom. To ważny element zmian w miejscach, które przez lata opierały rozwój na energetyce konwencjonalnej.

Wcześniejsze błędy, odzyskane środki i korekta kosztów

Przed rozbudową inwestycji w Kleczewie trzeba było uporządkować sprawy związane z jej wcześniejszą realizacją. Rząd przeprowadził weryfikację kosztów projektu oraz działania prowadzące do odzyskiwania części środków, które wcześniej zostały nieefektywnie wydatkowane. To oznaczało korektę po etapie, który wymagał naprawienia i doprowadzenia inwestycji do obecnej skali. Z perspektywy zarządzania publicznymi pieniędzmi było to konieczne, by projekt mógł być dalej rozwijany.

Premier Donald Tusk mówił, że poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny, a państwo musiało porządkować powstały chaos. W jego ocenie przedsięwzięcie miało kosztować budżet państwa o 800 mln zł więcej, niż powinno. To jeden z kluczowych wątków towarzyszących całej inwestycji, bo pokazuje, że przy dużych projektach energetycznych liczy się nie tylko skala, ale również sposób ich prowadzenia, nadzoru i rozliczania.

"Poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny. Musieliśmy wyczyścić ten bałagan, który miał kosztować państwo 800 mln zł więcej niż powinien"

Donald Tusk, Premier

Cała historia Kleczewa łączy więc dwa ważne wątki: rozwój nowoczesnej energetyki i porządkowanie wcześniejszych decyzji. Z jednej strony powstała duża, hybrydowa instalacja OZE, która ma zasilać setki tysięcy odbiorców i wspierać bezpieczeństwo energetyczne kraju. Z drugiej strony rząd podkreśla potrzebę naprawy błędów i lepszego wykorzystywania publicznych środków. W efekcie inwestycja staje się nie tylko projektem technologicznym, ale też elementem szerszej polityki państwa wobec energii, przemysłu i regionów pogórniczych.

  • 2024-2026 - okres rozbudowy farmy fotowoltaicznej w Kleczewie
  • prawie 270 MW - łączna moc instalacji po rozbudowie
  • prawie 500 tys. paneli - liczba paneli na terenie inwestycji
  • ponad 400 hektarów - powierzchnia zajęta przez instalację
  • 100 tys. gospodarstw domowych - skala możliwego zasilania energią
  • 800 mln zł - kwota, o którą projekt miał kosztować więcej według rządu