Od 1 września telefony znikną z bełchatowskich szkół. Co to oznacza dla uczniów?
Od 1 września w bełchatowskich szkołach i przedszkolach wejdzie w życie rewolucyjna zmiana. Znowelizowane Prawo oświatowe wprowadza zakaz korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń ekranowych na terenie placówek – zarówno podczas lekcji, jak i przerw. Dla części uczniów to nowość, ale nie dla społeczności Szkoły Podstawowej nr 1, która takie zasady stosuje już od kilku lat i zbiera pozytywne doświadczenia.
Nowe przepisy – co dokładnie się zmieni?
Ustawa nie zabrania posiadania telefonu przez ucznia, lecz jego używania na terenie szkoły. Oznacza to, że dzieci nadal będą mogły przynosić smartfony do placówki, ale urządzenia będą musiały pozostać wyłączone lub wyciszone. Szczegółowe zasady organizacji tych rozwiązań określą poszczególne szkoły w swoich statutach – to placówki zdecydują, czy uczniowie będą zostawiać telefony w szafkach, w specjalnie wyznaczonych miejscach, czy też zastosują inne procedury.
W Szkole Podstawowej nr 1 w Bełchatowie takie zasady funkcjonują już od kilku lat. Jak tłumaczy dyrektor placówki Renata Szustakiewicz, uczniowie po przyjściu do szkoły umieszczają telefony w zamykanych szafkach. Jeśli z ważnych powodów uczeń musi mieć urządzenie przy sobie, musi być ono wyciszone i schowane.
Dlaczego to takie ważne? Głos specjalistów i doświadczenia „Jedynki”
Od lat naukowcy, psychologowie, psychiatrzy i pedagodzy apelowali o wprowadzenie takich rozwiązań. Specjaliści zgodnie podkreślają, że kontakt dzieci z ekranami rozpoczyna się dziś zbyt wcześnie, a nadmierne korzystanie z telefonów i mediów społecznościowych może prowadzić do uzależnień, problemów z koncentracją oraz trudności w budowaniu relacji z rówieśnikami.
Szkoła, jako instytucja odpowiedzialna nie tylko za edukację, ale również za wychowanie młodego człowieka, powinna wspierać kształtowanie zdrowych nawyków i stwarzać warunki do harmonijnego rozwoju dzieci. Z naszego doświadczenia wynika, że uczniowie pozbawieni dostępu do telefonów są bardziej skupieni na nauce, ale również chętniej nawiązują bezpośrednie relacje z rówieśnikami.
Renata Szustakiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Bełchatowie
Doświadczenia „Jedynki” pokazują, że ograniczenie korzystania z telefonów przynosi wymierne korzyści. Uczniowie zamiast spędzać przerwy przed ekranami, rozmawiają, wspólnie się bawią i organizują różne aktywności. Zdarzało się nawet, że przynosili do szkoły gry karciane czy planszowe, które integrowały ich i zachęcały do wspólnego spędzania czasu.
Rodzice i uczniowie – jak zareagowali na zmiany?
Dla wielu uczniów nowe przepisy będą dużą zmianą, ale rodzice coraz częściej dostrzegają, jak duży wpływ na codzienne funkcjonowanie dzieci mają telefony i media społecznościowe. Dlatego popierają rozwiązania pomagające ograniczyć czas spędzany przed ekranem. W Szkole Podstawowej nr 1 to właśnie Rada Rodziców kilka lat temu wyszła z inicjatywą wprowadzenia zakazu.
Rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 1 w Bełchatowie to osoby świadome, odpowiedzialne i zatroskane o przyszłość swoich dzieci. Kilka lat temu to właśnie Rada Rodziców jednogłośnie wystąpiła z inicjatywą, aby ograniczyć używanie telefonów na terenie szkoły. Wniosek ten został przedstawiony dyrekcji i spotkał się z pełnym zrozumieniem. Wbrew obawom nie doszło do żadnego buntu. Przeciwnie, zdecydowanie przeważały głosy poparcia.
Renata Szustakiewicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Bełchatowie
Warto podkreślić, że uczniowie, którzy z ważnych powodów musieli skontaktować się z rodzicem lub opiekunem, zawsze mieli taką możliwość. W szkole funkcjonowały jasne i sprawdzone procedury – uczeń zgłaszał się do nauczyciela dyżurującego, który umożliwiał kontakt, lub można było skorzystać z telefonu w sekretariacie.
Jakie konsekwencje grożą za łamanie zakazu?
Ustawa przewiduje możliwość wyciągania konsekwencji wobec uczniów, którzy nie będą przestrzegać nowych zasad, włącznie z wpływem na ocenę z zachowania. Szczegółowe rozwiązania w tym zakresie pozostawiono jednak szkołom, które będą musiały określić je w swoich statutach.
Szkoła Podstawowa nr 1 nie stosuje jednak radykalnych kar. Jak podkreśla dyrektor placówki, priorytetem jest kształtowanie wśród uczniów dobrych nawyków i odpowiedzialnego podejścia do korzystania z nowych technologii. Jeśli zdarza się, że uczeń używa telefonu wbrew zasadom, stawiamy przede wszystkim na rozmowę, wyjaśnianie i przedstawianie argumentów.
Co dalej? Przygotowania do nowego roku szkolnego
We wrześniu wychowawcy we wszystkich szkołach przypomną uczniom obowiązujące zasady. Będą również rozmawiać z rodzicami i opiekunami, ponieważ ich wsparcie jest w tym procesie niezwykle ważne. Tylko dzięki współpracy szkoły i domu rodzinnego można skutecznie budować zdrowe nawyki związane z korzystaniem z telefonów i innych urządzeń cyfrowych.
Dla społeczności „Jedynki” nowe przepisy nie będą rewolucją, ale potwierdzeniem słuszności obranej kilka lat temu drogi. Jak przyznaje dyrektor Szustakiewicz, początkowo były obawy, jak uczniowie zareagują na takie rozwiązanie, ale szybko okazało się, że dzieci doskonale odnalazły się w nowej rzeczywistości. Oczywiście zdarzały się próby omijania zasad, ale to naturalna reakcja przy każdej zmianie nawyków.
Nowe przepisy to krok w stronę zdrowia i lepszego rozwoju dzieci. Ograniczenie korzystania z telefonów w szkołach to nie tylko walka z uzależnieniami, ale przede wszystkim szansa na odbudowanie naturalnych relacji społecznych i rozwijanie umiejętności komunikacyjnych. Bełchatowskie placówki są na to gotowe, a doświadczenia Szkoły Podstawowej nr 1 pokazują, że warto było wprowadzić te zmiany już wcześniej.
Źródło: informacje przekazała Szkoła Podstawowa nr 1 w Bełchatowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!